Zamknij wyszukiwanie
Zamknij wyszukiwanie

Projekt

Historia projektu

W latach 2013-2017 Fundacja SPOT. wraz z Parafią Rzymskokatolicką pw. Zmartwychwstania Pańskiego oraz dr M. Mrugalską-Banaszak (Muzeum Historii Miasta Poznania) tworzyła nieformalną inicjatywę skupiającą społeczność internetową (wciąż funkcjonujący facebookowy profil „Wilda w czasach PRL” posiada ponad 3.300 fanów) zainteresowaną historią Wildy utrwaloną w postaci fotografii. W ramach tej inicjatywy organizowaliśmy zbieranie prywatnych fotografii, prezentowaliśmy je na profilu internetowym wraz z historycznym komentarzem oraz w postaci wystaw. Najbardziej spektakularnym przedsięwzięciem był projekt „Ramy pamięci” (2015), który obejmował nie tylko wszystkie wyżej wymienione formy, ale przede wszystkim wykłady i dyskusje oraz „rozproszoną” po Wildzie wystawę (Poznański Ośrodek Sportu i Rekreacji Chwiałka, McDonald’s Hetmańska 100, kościół pw. Zmartwychwstania Pańskiego, Introligatornia Łukasza Jankowskiego, V Liceum Ogólnokształcące im. Klaudyny Potockiej, Wytwórnia Opakowań z Papieru i Tektury Agol).

W latach 2013-2017 Fundacja SPOT. wraz z Parafią Rzymskokatolicką pw. Zmartwychwstania Pańskiego oraz dr M. Mrugalską-Banaszak (Muzeum Historii Miasta Poznania) tworzyła nieformalną inicjatywę skupiającą społeczność internetową (wciąż funkcjonujący facebookowy profil „Wilda w czasach PRL” posiada ponad 3.300 fanów) zainteresowaną historią Wildy utrwaloną w postaci fotografii. W ramach tej inicjatywy organizowaliśmy zbieranie prywatnych fotografii, prezentowaliśmy je na profilu internetowym wraz z historycznym komentarzem oraz w postaci wystaw. Najbardziej spektakularnym przedsięwzięciem był projekt „Ramy pamięci” (2015), który obejmował nie tylko wszystkie wyżej wymienione formy, ale przede wszystkim wykłady i dyskusje oraz „rozproszoną” po Wildzie wystawę (Poznański Ośrodek Sportu i Rekreacji Chwiałka, McDonald’s Hetmańska 100, kościół pw. Zmartwychwstania Pańskiego, Introligatornia Łukasza Jankowskiego, V Liceum Ogólnokształcące im. Klaudyny Potockiej, Wytwórnia Opakowań z Papieru i Tektury Agol).

Mimo że wystawa miała mieć charakter podsumowania, to jej realizacja ujawniła nie tylko duże zainteresowanie i entuzjazm mieszkańców, ale także chęć kontynuacji projektu i wypracowanie trwalszych jego efektów. Takim efektem stała się wydana w 2016 roku książka z wybranymi 126 zdjęciami oraz towarzyszącym im historycznym i osobistym komentarzem „Poprawiajmy stosunki międzyludzkie. Wilda w czasach PRL”. Zainteresowanie tym wydawnictwem było tak duże, że poznańskie Wydawnictwo Miejskie Posnania rok później zdecydowało się na ponowną publikację książki.

Cele projektu

Archiwum społeczne Wildy jest odpowiedzią na współczesną „erozję” lokalnej pamięci, której ma przeciwdziałać fotografia. Zdjęcia bowiem od swojego pojawienia wspomagały pamięć i pomimo upływu czasu i zachodzących zmian utrzymywały ją przy życiu. I nie jest to tylko cecha fotografii dokumentalnych, ale także prywatnych zdjęć wykonywanych w zupełnie innych celach, które mimowolnie utrwalają przypadkowych przechodniów, architektoniczną scenografię, plakaty i hasła propagandowe, pogodę czy nieużywane od dawna przedmioty. Przechowywane w domowych archiwach, albumach i starych pudełkach, być może od lat już przez nikogo nieoglądane, stanowią jednak cenne i interesujące źródło wiedzy historycznej. Fotografie tylko z pozoru wydają się podobne do siebie i niewiele mówiące. Wciąż muszą przecież budzić ciekawość, bo jeszcze żyją ludzie, którzy zostali na nich utrwaleni, a także ci, którzy pamiętają ówczesnych fotografów, uwiecznione rzeczy i miejsca. Nie brak im znaczenia jednak nie tylko dlatego, że są wehikułem pamięci, ale także dlatego, że za ich sprawą zmienia się nasz stosunek do tego, co przedstawione. Tym samym przeszłość i jej fotograficzne odwzorowanie w postaci zdjęć staje się ważne nie tylko teraz, ale i na przyszłość.

Projekt archiwum społecznego Wildy, po pierwsze, posiada wymiar społeczny i wpisuje się w ogólne zmiany kulturowe, których ważnym aspektem jest demokratyzacja procesu współtworzenia kultury (m.in. poprzez przejmowanie przez obywateli niektórych funkcji instytucji publicznych, np. digitalizacja obywatelska). Często zwraca się uwagę na to, że fotografia wydaje się atomizować świat tak, jakby składał się z widoków w nieskończenie wielkiej liczbie; że nie pozwala zrozumieć rzeczywistości, bowiem więcej skrywa niż pokazuje. Dla nas jednak stworzenie wizualnego archiwum nie tyle ma stworzyć całościowy obraz Wildy, co zaktywizować osoby czujące się związane z tą historyczną dzielnicą Poznania. Włączenie mieszkańców w tworzenie historii ma im uzmysłowić, że nie tylko kultura, ale także przeszłość należy do wszystkich. W takim razie jednak także wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za jej badanie i zachowywanie (public history). Mimo że ostatecznie historię pisze jedna osoba, to efekt jej pracy jest zawsze wypadkową aktywności i inspiracji czerpanych od wielu innych ludzi.

Po drugie, wiedza o przeszłości może posiadać wymiar integrujący i wspólnotowy. Budowanie zainteresowania historią jest przecież sposobem ogniskowana uwagi wokół wspólnych wydarzeń i miejsc. Tym samym fotografie są znakomitym medium zwiększania zainteresowania wspólną historią, poczucia wspólnoty, zakorzenienia w lokalnej społeczności, co decyduje o ciągłości społecznej. Zachowywanie pamięci staje się w ten sposób działaniem na rzecz dobra wspólnego, kumulowaniem kapitału społecznego, niezbędnego elementu funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego. A dzielenie się fotografiami najbliższej rodziny i historiami swoich bliskich paradoksalnie jest znacznie łatwiejszą formą aktywności społecznej niż zabieranie głosu w otwartych dyskusjach w kwestiach publicznych.

Po trzecie, poprzez tworzenie i upublicznienie archiwów społecznych nie tylko uzupełnia się projekty instytucjonalne, ale także podnosi kwestię relacji pomiędzy historią i pamięcią. Mimo że jako mieszkańcy znamy Wildę z czasu Centralnych Dożynek na Stadionie im. 22 Lipca czy oddawania do użytku Trasy Hetmańskiej, to nawet te ważne lokalnie wydarzenia rzadko znajdują swoje miejsce w pisanej dużą literą Historii miasta, regionu czy kraju. Prywatne fotografie natomiast odzyskują to pomijane i wyparte oblicze historii. Ta historia z małej litery tworzy się bowiem w interakcji historyków, miłośników przeszłości, pasjonatów i z pozoru zwykłych mieszkańców. „Niezwykłych” bo dysponujących domowymi archiwami w postaci zdjęć i rodzinnych historii. W ten sposób Historia staje się wiedzą, która w centrum nie stawia procesów, zjawisk i cyklów, ale człowieka. Staje się wiedzą dotyczącą konkretnych ludzi, żyjących w konkretnym miejscu, w określonym kontekście społecznym i urbanistycznym, z ich indywidualnym doświadczeniem i emocjami. W ten sposób historia podporządkowuje się życiu, a nie życie – historii.

Po czwarte, stworzenie archiwum społecznego Wildy na pewno wpłynie nie tylko na relacje międzyludzkie, ale także innego rodzaju. Ich efektem mogą stać się zarówno kolejne projekty dotyczące historii Wildy, ale także ogólnie zwiększenie aktywności obywatelskiej, wzmacnianie wspólnoty i więzi nie tylko międzyludzkich, ale i tych nie-ludzkich (stosunek do miejsc, architektury itd.). Tym samym historia o tym, jak zmieniała się Wilda, obejmuje zarówno ludzi, jak i przestrzeń, budynki i rzeczy, łącząc sprawy na pozór ważne z tymi na pierwszy rzut oka błahymi. Prywatne fotografie nie pokazują bowiem tego, co się chce utrwalić, tego, co mają zobaczyć inni, ale zwykłą i niezwykłą codzienność. W ten sposób budują świadomość zmian świadczących o ciągłości, pomagając ich odbiorcom odnaleźć się w czasie i przestrzeni. Tym samym historia tworzona przez lokalną wspólnotę odpowiada na lokalne potrzeby, staje się nie tylko ogólnodostępna, ale także użyteczna.

Fundacja SPOT.

Od 2008 roku fundacja inicjuje, wspiera i promuje działania na rzecz kultury i sztuki organizując warsztaty, kursy, wykłady, spotkania, dyskusje, wystawy i koncerty w budynku XIX-wiecznej wildeckiej elektrowni. Zawsze stara się łączyć realizowane projekty z edukacją, aktywnymi formami spędzania wolnego czasu i codzienną pomysłowością. W szczególny sposób fundacja zaangażowana jest w działania mające na celu uatrakcyjnienie jej najbliższego sąsiedztwa, poprawę jakości przestrzeni publicznej, zachowanie lokalnej pamięci oraz zmianę wizerunku całej dzielnicy. Jej przedsięwzięcia przyczyniły się do tego, że Wilda stała się ważnym miejscem na poznańskiej mapie kultury.

więcej: spot.poznan.pl/kultura

Promocja projektu

Gra miejska / Poznański fotoplastikon: Wilda / 2019

Gra miejska miała na celu popularyzację idei archiwów społecznych oraz strony internetowej poświęconej historii mieszkańców Wildy. Scenariusz gry wykorzystywał zdjęcia zgromadzone w wildeckim archiwum. Uczestnicy mieli za zadanie pokonać kilkukilometrową trasę i dotrzeć do miejsc uwiecznionych na fotografiach. W wyznaczonych punktach dowiadywali się, w jaki sposób historia mieszkańców Wildy splatała się z historią Poznania, powtarzali historyczne zdjęcia i próbowali skompletować hasło, które było adresem internetowym projektu (www.zoomwilda.pl). Po zakończeniu gry uczestnicy wysłuchali wykładu prof. Macieja Szymanowicza o tym co widać, a czego nie widać na fotografiach.

Wildeckie fotografie / Magdalena Mrugalska-Banaszak / Schron Kultury Europa / 2019

Spotkanie z Magdą Mrugalską-Banaszak, które poprowadziła Aleksandra Białek (Fundacja SPOT.), miało pokazać mieszkańcom Wildy, w jaki sposób przekazywane przez nich stare fotografie i rodzinne historie wykorzystywane są w rekonstruowaniu lokalnej historii. Autorka wielu książek o historii Wildy i Poznania podzieliła się własnymi doświadczeniami z pisania ostatniej swojej pracy „Wilda w czterech odsłonach”. Na przykładach konkretnych zdjęć, związanych z nimi ludzi i ich losów pokazała, w jaki sposób mogła uzupełnić i rozwinąć swoje wcześniejsze badania. Mrugalska-Banaszak dyskutowała z mieszkańcami o historii Wildy, wyjaśniała wątpliwości związane z historycznymi wydarzeniami w tej części Poznania i zachęcała ich do włączenia się w projekt, który jest rozwinięciem działań podejmowanych w ramach inicjatywy „Wilda w czasach PRL”.

Uruchamianie Pamięci. O poznańskich archiwach społecznych / Brama Poznania / 2019

Spotkanie miało charakter dyskusji o sposobie tworzenia archiwów społecznych oraz zaangażowaniu w ich powstawanie społeczności lokalnej. Uczestnicy dyskusji (Michał Kępski / Archiwum Społeczne Śródki / Trakt Królewsko-Cesarski w Poznaniu, Roman Modrzyński / Stowarzyszenie Wirtualny Łazarz, Jacek Kubiak / Poznańskie Archiwum Historii Mówionej i Aleksandra Białek / Fundacja SPOT.) moderowanej przez Macieja Frąckowiaka, próbowali odpowiedzieć na pytania, m.in. czy budowanie archiwów społecznych ma jeszcze sens? Czy zbieranie i digitalizowanie fotografii jest jeszcze komuś potrzebne? Jak stworzyć archiwum społeczne, które nie będzie jedynie zbiorem obiektów, ale opowieścią o ludziach i historiach często pomijanych. W dyskusję włączyli się także mieszkańcy Poznania.